Agenty AI do kodowania to po prostu kolejne narzędzie w skrzynce dobrego programisty. Zaczyna on od bloku kamienia i używa tych agentów jak metaforycznego młota, żeby nadać mu z grubsza wymarzoną formę. Potem sięga po narzędzia wspomagające kodowanie, takie jak GitHub Copilot, żeby pracować precyzyjniej, niczym mniejszym młotkiem. A na końcu bierze najmniejsze dłuto i ręcznie rzeźbi najdrobniejsze detale.
Jakże zabawnie brzmią głosy, że sztuka programowania umarła, bo nie obrabiamy już bloków wyłącznie tymi małymi dłutami.